Projekt i wykonanie: M. Papuga

francja m italia wielkabrytania m

TRASA TYMOWA – JURKÓW – CZCHÓW

Opublikowano: poniedziałek, 19, maj 2014

Mapa Tymowa Jurków Czchów brązWycieczkę proponujemy rozpocząć od Czchowa. Warto tu zobaczyć malowniczy ryneczek w kształcie czworoboku, otoczony domami z podcieniami, budowanymi na wzór wcześniej istniejącej architektury XVIII, XIX-wiecznej, następnie XIV-wieczny kościół gotycki z białego kamienia (Alba Eclesia). W nawie głównej kościoła znajdują się zabytkowe malowidła ścienne (freski), przedstawiające sceny z życia Matki Bożej i Chrystusa (Via Crucis) – wg Zygmunta Łakocińskiego – jedne z najstarszych w Europie. W samym rynku stoi kamienna figura św. Floriana, u stóp - prawdopodobnie romańska - rzeźba lwa kamiennego. Oprócz tego drewniana figura św. Jana Nepomucena, który miał chronić miejscowość przed powodziami, jest też patronem dobrego języka. Ulicą Węgierską można zjechać na parking pod Grodziskiem, obok którego znajduje się tablica, upamiętniająca ofiary Katynia, pochodzące stąd oraz tragicznie zmarłych w katastrofie smoleńskiej w r. 2010. Lewą stroną placu, obok drewnianej sceny udajemy się drogą leśną na wzgórze zamkowe, nazywane od zachowanej z zamku obronnego baszty, po prostu „basztą”.

Do samej baszty proponujemy dla bezpieczeństwa podejść (dość strome wzgórze). XIVwieczna baszta to wraz z nieco odsłoniętą i dobudowaną częścią muru obronnego i odbudowaną strażnicą, część zamku, pełniącego w latach swojej świetności rolę komory celnej. W budynku strażnika można obejrzeć wystawę, zawierającą fragmenty wykopalisk, efekt 7-letnich prac na wzgórzu zamkowym, prowadzonych przez archeologów z Muzeum Okręgowego w Tarnowie oraz wy przez nich makietę dawnego zamku w Czchowie. Wewnątrz wieży - wejście widokowe na szczyt. Z góry rozciąga się widok na całą panoramę doliny Dunajca i z drugiej strony - na malownicze miasteczko Czchów, po prawej stronie widoczny XVII-wieczny kościółek św. Anny, do którego można podejść, schodząc okalającą basztę ścieżką w dół w kierunku ulicy Basztowej. Natomiast chcąc kontynuować trasę rowerową udajemy się po zejściu ze wzgórza w lewo (dość strome podejście do rozgałęzienia dróg), jednak nie jedziemy tą samą dróżką, którą przyjechaliśmy, a wybieramy drogę odchylającą się nieco w lewo. Tym sposobem niewielkim kołem otoczymy Grodzisko. Jest tu wiele pozostałości z II wojny światowej, jak bunkry, pamiątkowy krzyż, obelisk, można ścieżkami szukać tych miejsc, skrytych w ostępach leśnych, ale prowadzą do nich trudne do sforsowania rowerem ścieżki. Natomiast droga poprowadzi nas lasem w kierunku boiska sportowego i dalej drogą już asfaltową zjedziemy z powrotem do ulicy Węgierskiej (Uwaga, stromy zjazd!) Należy skręcić z niej w prawo. Do Rynku podjeżdżamy tą samą uliczką, którą zjeżdżaliśmy. Tym razem obok byłego Posterunku Policji skręcamy w prawo, mijamy po prawej kościół, po lewej remizę OSP, następnie po prawej szkołę, nieco niżej na zakręcie kierujemy się w lewo, na Tymową. Blisko 3 km jedziemy podziwiając okoliczne widoki, mijamy kapliczkę na Zapotoczu, następnie przez Zeliny dojeżdżamy do krzyżówki z drogą Tymowa-Lipnica Murowana i skręcając w lewo wjeżdżamy do Tymowej. Tu warto zobaczyć XVIII-wieczny drewniany kościół z tzw. sobotami, ozdobionymi łukami, czyli zadaszonym miejscem, gdzie dawniej ludzie schodzili się z dalekich stron już w sobotę, modląc się i czekając na niedzielne nabożeństwo pod dachem świątyni. Trasa rowerowa prowadzi nas drogą przed kościołem w prawo, pod górkę, obok dworu. Warto zobaczyć nie tylko klasycystyczny dwór, ale i pozostałości zabudowań dworskich, m.in. drewniany spichlerz oraz park ze wspaniałymi pomnikami przyrody. Jedziemy dalej, po prawej mijamy tymowski stadion sportowy i dojeżdżamy do krzyżówki, skręcamy na niej w prawo, dojeżdżamy do głównej trasy Brzesko-Nowy Sącz. Gdy skręcimy w lewo, główną trasą będziemy musieli podjechać kilkadziesiąt metrów, minąć znak „Gmina Czchów żegna” (jesteśmy na terenie gminy Gnojnik) i skręcić w prawo w drogę asfaltową na Lewniową. Przez Lewniową wracamy do gminy Czchów, do górnej Tworkowej, skręcając obok przydrożnej kapliczki, ustawionej na rogu wewnątrz siatkowego ogrodzenia - w prawo. Jadąc dróżką asfaltową ma się tutaj widok na całą okolicę, na Tworkową, Tymową na przeciwległym wzgórzu, następnie Jurków. Spotykamy po drodze przydrożne kapliczki, miejsca są urokliwe i widokowe, z dala od głównej trasy. Można jadąc prawdziwie odpoczywać. Na spotykanych skrzyżowaniach dróg skręcamy: najpierw w prawo, następnie w lewo, jedziemy obok zabudowań (po prawej), dojeżdżamy do skrzyżowania dróg polnych, żwirowych, pośrodku zagajnika punktem rozpoznawczym może być rozłożysta brzoza – w tym miejscu skręcamy w prawo, uważamy, by nie przeoczyć kolejnego zakrętu w prawo, tym razem skręcamy tuż przed siatkowym ogrodzeniem, które ciągnie się następnie po naszej lewej stronie dobrych kilkanaście metrów – w drogę żwirową. Tu uwaga, szczególnie po intensywnych deszczach, gdyż droga, ciągnąca się w dół nie należy do łatwych, jest wyboista i kamienista, dojeżdżamy nią do splotu dróg polnych, nadal zjeżdżamy drogą w dół do wąskiej, dość krętej drogi asfaltowej, na którą wjeżdżamy kierując się w prawo, tu już mijamy po obu stronach zabudowania jurkowskich domów, przylegających do głównej trasy Kraków-Nowy Sącz. Na trasę wjeżdżamy kierując się w lewo, w stronę centrum Jurkowa, ale jedziemy nią dosłownie kilkanaście metrów, przed mostem na rzeczce Zelinie skręcamy z asfaltu w prawo, droga, w większości kamienista, prowadzi do zagajnika, drewnianym mostkiem przejedziemy na drogę za betoniarnią, można stąd zobaczyć wieżę kościoła parafialnego w Jurkowie, remizę OSP, betoniarnię i wiele innych Jurkowskich obiektów od tyłu. Po prawej na łące pod lasem można odpocząć, gdyż dalsza droga, przez las (ostry zakręt w prawo, wjeżdżamy w drogę leśną), będzie prowadziła pod górę i nie będzie gładka i łatwa, ale mając rower górski nie powinniśmy się tym zmartwić. Tą drogą częściowo lasem, następnie skrajem polany i znów lasem dojedziemy do wąskiej drogi asfaltowej, skręcamy w prawo, jesteśmy już na terenie miejscowości Czchów, podziwiamy przez dobrych kilkaset metrów widoki na tę część Czchowa, a przy najbliższym skrzyżowaniu skręcamy w lewo, jesteśmy na przysiółku Granice, teren jest odkryty i widokowy, pięknie odsłania się przed nami widok na wzgórze zamkowe i basztę czchowską. Dojeżdżamy do skrzyżowania, gdzie pośrodku stoi nowo wybudowany dom z czerwonej cegły, skręcamy w prawo w ulicę Garncarską, uliczka asfaltowa prowadzi w dół (dość stromy zjazd) do drogi Czchów Tymowa, kończy się mostkiem. Skręcając w lewo miniemy kolejny, większy już most i dość stromym podjazdem wjedziemy do samego Czchowa, kierujemy się w prawo na rynek, skąd rozpoczęliśmy naszą przygodę, tu ją też kończymy.

Odsłony: 1588