Projekt i wykonanie: M. Papuga

francja m italia wielkabrytania m

TRASA BĘDZIESZYNA – WYTRZYSZCZKA – CZCHÓW

Opublikowano: poniedziałek, 19, maj 2014

Mapa Będzieszyna Wytrzyszczka CzchówWycieczka zaczyna się w Czchowie, gdzie proponujemy zobaczyć gotycki kościół i zwiedzić Basztę – pozostałość średniowiecznej warowni. Trasa wiedzie od rynku w kierunku górnego cmentarza, na którym znajduje się również cmentarz wojenny, warto objeżdżając i zwiedzając Czchów i tu zajrzeć i zatrzymać się na kilka chwil, by zadumać się nad historią, oddać hołd tym, często bezimiennym żołnierzom, poległym w walkach podczas I wojny światowej. Obok cmentarza udajemy się drogą powiatową w kierunku Iwkowej. Drogą asfaltową jedziemy ok. 3 km – serpentynami – na tzw. Trawniki (przysiółek Czchowa). Na wzgórzu po prawej stronie mijamy widniejący z oddali Pensjonat Zacisze. W ostatnich latach Pensjonat, do którego skręca się dość ostro w prawo (według oznakowania), rozpoczął swoją działalność hotelowo-gastronomiczną. Organizuje wesela, przyjęcia okolicznościowe, ale i gości turystów, którzy chcą zatrzymać się na urlop, czy wczasy w pięknym miejscu górnego Czchowa. Dojeżdżamy do placu, czy małego ronda, jak kto woli, ale nie jedziemy dalej w kierunku Kozieńca, tylko zgodnie ze znakiem, kierującym nas na Będzieszynę, nieco odbijamy w lewo i zjeżdżamy uliczką asfaltową w dół.

Droga prowadzi w większości przez las, ale ostatni jej odcinek pozwala na podziwianie do woli widoków na wzgórza i jezioro z zaporą wodną, takich miejsc widokowych będzie na tej trasie więcej, gdyż biegnie malowniczymi wzgórzami: Będzieszyn i sąsiednim, najwyższym na terenie gminy Czchów – Machulec. Punkty widokowe na trasie należą do najpiękniejszych miejsc Czchowa i regionu. Droga zjeżdża niemal do głównej trasy na Nowy Sącz w pobliżu Jeziora Czchowskiego, ale nie dojeżdżamy do niej, chcemy czegoś więcej – skręcamy w prawo, jakbyśmy się wracali, tyle, że sąsiednią uliczką i udajemy się pokonując dość stromy podjazd i ostre zakręty - na Wytrzyszczkę. Warto tę nazwę zapamiętać, by ćwiczyć wyrazistość języka polskiego. Dla gości zagranicznych wymówienie słowa „Wytrzyszczka” jest niemałym wyzwaniem. Mijamy po drodze przydrożną kapliczkę, po czym wjeżdżamy ponownie w las. Tu co jakiś czas przewijają się wśród krzaków i drzew grzybiarze, lub amatorzy leśnych borówek, malin, czy czernic, to ich idealne miejsce. Tu na szczycie dojeżdżamy do skrzyżowania dróg (przy skrzyżowaniu nowy dom z kamiennym ogrodzeniem) i skręcamy w wąską dróżkę asfaltową w lewo, w kierunku szkoły (znak określa dojazd do szkoły w Wytrzyszczce). Zjeżdżamy górą Wytrzyszczki mając przed sobą widok na Jezioro Czchowskie, Tropie, ale również po lewej – sąsiednie wzgórze Będzieszyn, z którego przyjechaliśmy. Jest otoczone lasem z polaną pośrodku. Dojeżdżamy drogą przez las do drogi pokrytej płytami betonowymi, zjazd ostatnim odcinkiem do głównej trasy w kierunku Nowego Sącza jest bardzo stromy i niebezpieczny, uwaga, przy ulicy jest ustawione lustro. Wjeżdżamy na główną trasę przy szkole (po lewej, na przeciw prom rzeczny, którym można dostać się do Tropia i pustelni św. Świerada i Benedykta. Jest tu jeden z najstarszych, jeszcze średniowieczny (X w.) kościół w Polsce, otoczony kamiennym różańcem, usytuowany nad samym jeziorem). Nasza trasa prowadzi w odwrotnym kierunku, gdy skręcimy w prawo dojedziemy (niestety kilkaset metrów trzeba przejechać główną trasą) do zamku Tropsztyn (kolejna trudna polska nazwa), mijając po prawej Restaurację „Biały Domek” i obok w kształcie łodzi Green Fisch. To dobre i urokliwe miejsce na chwilowy postój - bliskość jeziora, okazałego zamku Tropsztyn i możliwość zjedzenia czegoś świeżego na tarasie, stały się dla przejezdnych prawdziwą atrakcją. Po lewej stronie trasy mamy zamek Tropsztyn w Wytrzyszczce, czynny od lipca do końca sierpnia. Zamek jest własnością prywatną, odremontowany, prezentuje się wspaniale, pełen nie tylko historii (można tu obejrzeć film dotyczący historii zamku i związanego z nią skarbu Inków), ale i wystaw artystycznych. Na tarasie, czy w restauracji zamkowej można podziwiając widoki na Jezioro Czchowskie i wyjątkowo malownicze otoczenie wypić coś dla ochłody, czy wzmocnić się kawą, a w sklepiku z pamiątkami prosto z Peru, nabyć coś niepowtarzalnego. Wokół zamku wiedzie ścieżka nad samo Jezioro – widać tu, jak potężne skały podtrzymują budowlę. To niesamowite miejsce. Z zamku wracamy na trasę, skręcając z niej w prawo w pierwszą drogę asfaltową naprzeciw zamku (widoczne oznakowanie trasy rowerowej), droga przez kilkaset metrów odkryta, następnie prowadzi do lasu. Jest dość wąsko, ale bardzo przyjemnie, w otoczeniu drzew lub miejscami odkrytymi jedziemy drogą w większości asfaltową raz w górę, to znów lekko w dół i ostro w górę. Biegnie tędy zielony szlak PTTK, jedziemy mijając co jakiś czas oznakowane drzewa. Trasa wprowadzi nas na stronę Iwkowej, ale skręcając na pierwszym skrzyżowaniu w prawo będziemy się kierować z powrotem w stronę Czchowa. Wyjeżdżamy na otwartym terenie obok firmy Dimarco i kierujemy się w prawo, na najbliższym skrzyżowaniu również w prawo, wrócimy do gminy Czchów drogą wznoszącą tuż przed Kozieńcem. Tu znajduje się Sanktuarium Pana Jezusa Miłosiernego, łaskami słynącego, którego obraz ponoć przypłynął z powodzią. Przybywają do Niego pielgrzymi z najdalszych zakątków Polski. Obok zaś znajduje się okazały nowoczesny Dom Misyjny – miejsce rekolekcji, oaz, spotkań misyjnych, tu przyjeżdża młodzież z całej Polski i korzystając z uroku miejsca, otaczających widoków, łączy rozwój duchowy z rekreacją i zwiedzaniem gminy Czchów. Kontynuujemy trasę mijając Kościółek i Dom Misyjny (po lewej) i jedziemy kilkaset metrów drogą asfaltową, skręcamy z niej dopiero w lewo przy oznakowaniu ulic: Kozieniec, którą przyjechaliśmy, Trawniki, którą mamy przed sobą i Machulec (ostry zakręt w lewo). Wyjedziemy na Machulec, najwyższe wzniesienie gminy Czchów (480 m n.p.m. – różne źródła podają różne zbliżone wysokości – 479, ale i 483 m n.p.m., dlatego podajemy uśrednioną wysokość szczytu). Szczyt Machulec wznosi się nad miejscowością Czchów, Tymowa i Iwkowa. Na stokach Machulca stoi drewniany krzyż, poświęcony zastrzelonemu w tym miejscu w czasie II wojny światowej partyzantowi Motakowi. Na szczycie znajduje się wieża telekomunikacyjna. Na skrzyżowaniu dróg skręcamy w lewo, nie w sąsiednią ulicę Partyzantów. Podjazd jest bardzo stromy, ale za to widoki ze szczytu, niezastąpione. Potem już droga asfaltowa prowadzi w dół, a na skrzyżowaniu uliczek: Machulec, Zeliny po lewej i Zapotocze Górne po prawej, skręcamy w prawo, mijamy przydrożny krzyż i już Górnym Zapotoczem dojeżdżamy do drogi Tymowa-Czchów, kierujemy się ponownie w stronę Czchowa, ale po paru metrach skręcamy w wąską uliczkę, na początku bardzo krętą, następnie dość stromą, prowadzącą w dół (ul. Cmentarna), zjeżdżając nią mamy po lewej górującą nad Czchowem basztę, następnie trasa biegnie przez mostek na potoku i ostro w górę. Ulica Cmentarna doprowadzi nas do cmentarza górnego, i skrzyżowania z drogą powiatową Czchów Iwkowa. Wracamy na rynek, gdzie kończymy tę trasę rowerową.

Odsłony: 1856